sobota, 11 grudnia 2010

Lalkowo-filcowo...


Miało tutaj nie być dollfów, czyli lalek z żywicy. Ale coś ufilcowałam dla Riz i chciałam sie pochwalić. Przy okazji w kadr wepchał się wszędobylski i baardzo wścibski bokser.

21 komentarzy:

  1. Coś tam... Piękna kurteczka !!! Na mitenki, kapelutek i szalik to nie mogę się napatrzeć... No i w ogóle ta lala boska..

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszy na zdjęciu piesek :) Wygląda jak by chciał schrupać laleczkę.
    Jak ona zbladła, ze strachu?
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowita jest ta lala! A bokser ma świetną mordkę, i chyba mimo groźnego wyglądu jest bardzo przytulaśny!

    Mitenki - zatkało mnie! No i cały strój oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest cudna!!! Ale powiedz, czemu nie chcesz pokazywać swoich dollfów? :) A może masz jakąś inną stronę, specjalnie im poświęconą?
    Pozdrowienia dla bokserka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, świetne ciuchy! Rozellko, jaka ta lalka jest duża?? kwiatuszek na kapelusiku też jest filcowy??

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny zestaw ufilcowałaś.
    te wszystkie szczegóły...

    a piesek z tą miną, z tym zębem niemal jak wilk co ma zamiar schrupać tego niebieskiego kapturka.
    (wiem, wiem to pozory - boksery tylko tak wyglądają) :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nitka - dziękuję !
    WIM pudełko z lalką - ona jest taka w wersji white,
    Kasieńka - dziękuję !
    Kankanka - dziękuję tak to mega pieszczoch,
    Zoe - dziękuję w imieniu Bazyla, tak mam inną stronę dollfową, nie chciałam tutaj mieszać, zaraz podam linka w "słowie o mnie"
    Poohatka - Riz ma 43 wysokości , a ubranko począwszy od kurtki a zakończywszy na kwiatku ufilcowane przezemnie,
    Karolina - g 100 % racji jest łagodny, ale pies na lalki he, he..

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna panna i ubranko :) Zimowa sesja bardzo fajnie Ci wyszła , a drugie zdjęcie robi niesamowite wrażenie , mała dziewczynka i...bestaia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki, już zaglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A propos Twojego pytania - ja za lakę chciałam stówke - wiadomo, to duzo, ale patrząc na to, że robię je około 10 h, to godzinówka wychodzi marna po odliczeniu materiałów i podatku...Możesz pisać szczerze, co o tym myślisz:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze myślę, że to niezapłacona praca, bo z rękodziełem tak właśnie jest niestety. COś o tym wiem. Ubranko Riz, tez nieżle długo się filcowało.
    100-kę ??? to ja w styczniu sobie zamawiam u Ciebie lalkę. Będę miała coś co lubię i od mega utalentowanej Osoby.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo się cieszę w takim razie i czekam na instrukcje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, ta lalka jest naprawdę blada :) Na śniegu wygląda dość niepokojąco. Bardzo fajny kapeluz z kwiatkiem i kolor peruki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka ona piekna.....i jak pieknie ubrana.

    OdpowiedzUsuń
  15. zimowa panienka! swietnie wyglada:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Raj Lal oczywiście, wrócimy do tematu w Styczniu na spokojnie ok ?
    maverika, tak Rizia jest w wersji white i ma piegi. Cieszę się, ze spodobał sie kapelusik i kwiatek.
    TuKara, bardzo dziękuję.
    Lilavati112 dziękuję tak Rizia ze swoja śnieżnobiałą bużką, jest zimową panienką , masz rację

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne zdjecia. Piesio jest przesympatyczny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem pod wrazeniem filcowego wdzianka! Ogólnie lalki itp. to nie do końca mój klimat, ale doceniam bo ja z kolei robie wśród moich różności miniatury ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj lusiaczko, dziękuję za miły komentarz i odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń