niedziela, 5 sierpnia 2018

Próba powrotu na bloga ...

Dawno niczego tutaj nie wrzucałam, już dwa 2 lata, jak to zleciało prędko. I jak wiele się wydarzyło w świecie moich lalek. Troszkę ich przybyło. Kilka sobie poszło. Zastanawiam się nad tym, czy dalej pisać na blogu wyłacznie o lalkach, czy może dołączyć coś o mojej walce z cukrzycą ? o weganizmie ? jestem weganką od 3 lat. I dobrze mi z tym, naprawdę. Odkąd porzuciłam nabiał , moj żołądek już się nie buntuje. Nie mam obrzydliwej zgagi, która towarzyszyła mi ,od niepamiętnych czasów. Pewnie zbitka nabiał i cukier powodowała u mnie nieprzyjemne dolegliwości.
Od czasu do czasu, jak któraś potrawa uda mi się szczególniej, to wrzucę zdjęcie.
Dzisiaj tylko lalki. Albo aż , lalki ;)
Ostatnio, dzięki temu, że Agata sprzedała mi swoje dwie piękne Giselle, wzbogaciłam sie o lalki, o których od zawsze marzyłam. Jakoś się jednak nie składało i nie kupowałam. Obecnie mam dwie naraz, więc radość podwójna.



11 komentarzy:

  1. cudownie, że wróciłaś!
    jeszcze fajniej, że masz
    swoje Giselki - zatem nie
    żałuj nam Ich co jakiś czas
    w postach, bo są CUUUDNEEE ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. z przyjemnością zapoznam się
    z wybrówbowanym przepisem -
    choć mięsiwo jadam sporadycznie
    bliżej mi do kasz i warzyw :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Inka, dziękuję za tak miły wpis. Mam ochotę, by odkurzyć bloga. Na zdjęcia i proste przepisy wegańskich potraw, możesz liczyć . Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się bardzo, że jesteś :-) Nie szczędź nam zdjęć swoich przepięknych panien a i z przepisami na wegańskie potrawy zapoznam się z przyjemnością :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. olla123 dziękuję , że się odezwałaś. Zamierzam bywać na blogu. To chyba najlepsze miejsce na to, by wrzucać zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  6. no jasne, że pisz o walce z cukrzycą i ciekawe dania pokazuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gosiaksz, chętnie opiszę swoje wzloty i upadki cukrzycowe ...

      Usuń
    2. Najlepsze jest to, że4 nie zlikwidowałaś bloga! Masz gdzie wrócić, jak do ulubionego schroniska. Blog nie jest wymagający- piszesz kiedy chcesz, a nie piszesz, gdy nie masz ochoty. On jest Twój- pisz o tym, o czym nasz ochotę! Jest sporo osób, które lubią sobie poczytać i przy okazji oglądnąć lalki

      Usuń
  7. Miło Cię znów widzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tobi jak mi miło , że zaglądnełaś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cukrzyca to trudna choroba, mam w placówce chłopczyka z cukrzycą - obserwuję na bieżąco kwestię wielokrotnego mierzenia poziomu cukru, podawania insuliny i korekty, docukrzania w potrzebie. Trzymam kciuki za Ciebie i z chęcią poczytam o Twoich doświadczenia i odczuciach. Ja mięsa także nie jadam - pomijając otoczkę ideologiczną, zwyczajnie nie lubię. Trzymaj się. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń