wtorek, 22 kwietnia 2014

Inamorata Seraph ...

To była błyskawiczna akcja. Nie odbyłaby się, gdyby nie pomoc Ange18. Lalka przybyła naga i bez wiga, stąd jej cena też była niższa. Jestem nią absolutnie zachwycona, budowa ciała i kolor żywicy jest niesamowity. Inamorata całkowicie odbiega od wszystkich innych lalek, które mam,  lub miałam.







22 komentarze:

  1. Wow. Muszę przyznać Aniu , że robi ona oszałamiające wrażenie. Za lalkami BJD nie przepadam ale ta jest fantastyczna :)
    Gratuluje takiej perełki w kolekcji

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma tak piękne ciało, że aż szkoda go zakrywać...jest piękna, przyznam się, że pierwszy raz widzę taką lalkę. Cudna...nie szczędź nam większej ilości zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ozuszko, to nie jest lalka bjd. Tzn jest z żywicy, ma artykulację kulową, ale to typowa fashion doll. Taka jak np Poppy Parker 16 calowe, czy też Tonnerki. TYle, że odlana z żywicy. Dziękuję za odwiedziny :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. olla123 masz rację najchętniej trzymałabym ją nagą. Dziękuję i obiecuję wstawiać więcej zdjęć moich lalek :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdaje się, że to wymarzona modelka do sesji z miękkim światłem. Piękne ciało, wspaniale pozuje. W twarzy coś mi lekko zgrzyta, ale to chyba tylko kolorystyka makijażu w połączeniu z rudościami, bo tak to rysy ma szlachetne. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IHime musze się powoli z nią poznać. Twarz jest bardzo trudna, większość peruk zupełnie nie pasuje do niej.
      Dziękuję za odwiedziny :)))

      Usuń
  6. No faktycznie jest świetna. Dopiero ostatnie zdjęcie pokazuje, jaką ma doskonałą twarz. I chyba - co u mnie dziwne - jest ciekawsza niż biała koleżanka. Ale czy taki kolor skóry ludzkiej istnieje?
    Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję gacku :) mnie się wydaje, że obydwie lalki są równie piękne. Ten kolor skóry zmienia się w zależności od światła i kąta padania na Seraph.

      Usuń
  7. Seraph jest piękna <3 gdybym ją miała też bym ją trzymała nago :) nie widziałam jeszcze lalki z tak pięknymi pośladkami !!! Kolor skóry, rysy twarzy, wszystko to sprawia, że gdy tylko na nią patrzę budzi ona we mnie co tu dużo mówić ... chęć posiadania :) Gratuluję Ci Rozellko takiej lalki w Twojej jakże już oryginalnej i kolekcji. Powiem krótko ... Seraph jest urzekająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga jesteś niesamowita, dziękuję :*

      Usuń
  8. Jest przepiękna. *_* Siedzę i wpatruje sie w jej zdjęcia.

    Miło będzie jak zajrzysz do mnie. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Keksiku za odwiedziny i komentarz.

      Usuń
  9. kolor skóry przywodzi mi na myśl paloną cegłę - płomienne języki włosów tylko wzmacniają ten efekt - rzeźba ciała niesamowita, twarz ciekawa, choć rzęsy jak dla mnie zbyt nocnolokalowe... bez dwóch zdań - UNIKAT!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inka określiłaś ten kolor po prostu rewelacyjnie. Taki właśnie jest, nie potrafiłam znależć na niego określenia, a to jest właśnie TO palona cegła.
      Co do rzęs to zgadzam się, skutecznie szpecą lalkę. Niestety nie odważę sie na ich wymianę, zaczekam, aż ktoś mi pomoże wkleić nowe. Ja juz je troszkę podciełam, bo oczu nie było widac. Przydałyby się takie zakręcone delikatne bardzo.
      dziękuję za komentarz jakże celny :)))

      Usuń
  10. po prostu było mi szkoda tych ocząt - ciekawy wykrój - niepokojące i przyciągające zarazem - jak oczy z filmowych wyobrażeń istot pozaziemskich - takie łupinki nieznanego owocu, lekko migdałowe, totalna hipnoza bez znieczulenia! zazdrość w skali 1-10 ? brak skali na to uczucie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inka jesteś niesamowita :)))) wiesz, ja sama sobie zazdroszczę, ale coby nie było za dużo szczęścia, to w transporcie odleciały palce, trzeba było kleić, a to już trudne przy malowanej żywicy.

      Usuń
  11. ale świetnie sobie poradziłaś, bo ja nic nie zauważyłam... widocznie więcej było w tym działaniu miłości niż kleju... a pannica wdzięczność okaże pewnie jeszcze nie raz - chociażby pozując jakby od niechcenia, czym Naomi Campbell, a z jaką gracją...

    OdpowiedzUsuń
  12. Inka, to były odpadnięte palce u stopy, cztery razem jeden ten największy oddzielnie. Na szczęście buty skutecznie to maskują :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. teraz rozumiem tę niepohamowaną namiętność do obuwia wszelakiego ;) i tak jesteś dzielna jako i modelka twa...

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście jest niesamowita, a jej plecki... cudo! ;)

    OdpowiedzUsuń